Tarteletki w wersji „black”

Dziś zaświeciło słońce i od razu wróciła mi ochota do działania…upiekłam więc słodkie „co nieco” do popołudniowej kawy.

tartaletki na czarno

Czytaj dalej Tarteletki w wersji „black”

Ciastka przeciw siwieniu włosów

Muszę się Wam pochwalić…mam lat…w każdym razie jestem już dużo po 40  i mam jednego siwego włosa…drugiego siwego kazałam córce wyrwać bo zaburzał mi „harmonię twarzy” :) Tak sobie dziś czytałam o sezamie…a zwłaszcza o czarnym sezamie i doszłam do wniosku, że może to właśnie zasługa diety – codziennego jedzenia.

Wszyscy mówią, że to geny…ale to mało prawdopodobne, bo moi rodzice i dziadkowie zaczęli siwieć wcześniej,  ponadto „moja druga połowa”  nie ma nawet jednego siwego włosa…tylko sobie nie pomyślcie, że nie ma żadnego siwego bo w ogóle nie ma żadnego:)  Przeciwnie…chodzi do fryzjera na „cieniowanie- przerzedzanie”.

Tak więc myślę, że  dieta ma duży wpływ na brak siwizny. W dodatku  dziś wyczytałam, że czarny sezam w medycynie chińskiej uważany jest za roślinę powstrzymującą siwienie…sezamu jem bardzo dużo…co prawda do zeszłego tygodnia tylko jasnego…ale może też ma podobne działanie?

Od dziś czarny sezam będzie w naszych potrawach przynajmniej  raz w tygodniu!

Jak to się mówi: nawet jeśli nie pomoże to nie zaszkodzi…bo  jeśli nie pomoże na włosy to jest tak zdrowy, że na coś na pewno pomoże… nawet jeśli będzie to tylko samopoczucie to też już dużo:) Może też pomóc w szybszym poruszaniu się, bo podobno w większej ilości ma działanie przeczyszczające:)

Wczoraj upiekłam ciastka z czarnym sezamem…nie napiszę” zdrowe” bo ze względu na dużą zawartość masła mam wątpliwości, co do ich zdrowotnych właściwości. Prawda jest jednak, że były smaczne. Powstały z resztek kruchego ciasta (za dużo zagniotłam na tartę).

ciasteczka sezamowe bdb

Czytaj dalej Ciastka przeciw siwieniu włosów