Klasyczne ciasto ze śliwkami

Sezon na moje ukochane śliwki w pełni, więc kolejny przysmak ze śliwkami.

klasyczne bdb6

 

Składniki:

  • mąka pszenna – 1 szklanka,
  • mąka ziemniaczana – 1 szklanka,
  • jajka – 5 szt,
  • olej – 1/2 szklanki,
  • cukier waniliowy – 1 opakowanie,
  • proszek do pieczenia-  2 łyżeczki,
  • cukier – 1 szklanka,
  • śliwki – 1 kg,
  • wiórki kokosowe – 3 łyżki,
  • cukier puder – 2 łyżki,
  • białka – 1 szt.

na wba

 

Umyć i wydrylować śliwki. Roztrzepać jedno białko i moczyć w nim każdą śliwkę a potem obtaczać ją w wiórkach kokosowych.

Jajka należy ubić cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Wymieszać obie mąki i proszek razem.
Do ubitych jaj dodać mąkę oraz wlać olej i miksować kilka sekund.
Wylać ciasto na natłuszczoną blachę. Na górze ciast, skórką do spodu rozłożyć przygotowane wcześniej śliwki.

Piec w temperaturze 180 stopni około 45-55 minut. Po wystudzeniu posypać placek cukrem pudrem.

Kurczak faszerowany

Jak już kiedyś pisałam, mam dużą słabość do luzowanego drobiu… to wcale nie jest trudne zachęcam, do spróbowania.

Moja rodzinka za każdym razem, kiedy luzuję kurczaki, śmieje się,  że jestem Kuba Rozpruwacz . Nie przeszkadza im  to jednak zajadać się pysznym mięskiem i namawiać mnie do upieczenia kolejnego :)

kurczczek na weba

Luzowanie czyli inaczej trybowanie… i to trybowanie tak mi weszło do głowy, że coś „zatrybiło” i nie mogłam się od niego opędzić. Chciałam sprawdzić skąd taka nazwa, kojarząca się raczej z metalurgią… ale jakoś mi się nie udało.

Znalazłam za to w słowniku wyrazów staropolskich inne słowo, które bardzo mi się spodobało.

Bluzgier (staropol. śliniak) – osłona z materiału, zakładana pod szyję w czasie spożywania posiłków, chroniąca szatę przed zabrudzeniem, niekoniecznie posiłkiem.

No to dajmy spokój trybowaniu, zakładajcie bluzgier zapraszam do stołu :)

mniamuśne

 

Składniki:

  • kurczaki ok. 1,6 kg – 2 szt,
  • mięso mielone z indyka – ½ kg,
  • cebula duża – 2 szt,
  • grzyby suszone, najlepiej borowiki – 60 g ,
  • masło- 100 g + 20 g,
  • bułka tarta  – 4 łyżki,
  • czosnek – 1 ząbek,
  • jajko – 1 szt,
  • pieprz cayenne- 1 łyżeczka,
  • imbir – 1 łyżeczka,
  • kozieradka – 1 łyżeczka
  • pieprz, sól do smaku.

Przygotowanie:

Kurczaki natrzeć zmiażdżonym czosnkiem i mieszanką pozostałych przypraw. Wstawić do lodówki na noc.

 Rano wyluzować tuszki. Ja luzuję zawsze w ten sam sposób: zaczynam od odcięcia szyjki oraz skrzydełek. Potem wycinam obojczyki. Następnie ostrym nożem od przodu, bez nacinania skóry filetuję piersi – trzeba je podciąć z obu stron – od szyi i od dołu. Wycinam kości z żebrami i kości ze skrzydełek (te ramienne). Potem obracam kurczaka na brzuch i starając się nie naciąć skóry odcinam resztki korpusu od strony grzbietu. Po wykonaniu tej czynności obracam kurczaka tak jakbym wywijała rękawiczkę na drugą stronę i wycinam kości z uda i podudzi. Ponownie obracam kurczaka, aby skóra była na wierzchu i gotowe – leniwa jestem sposób na luzowanie przepisałam  z poprzedniego przepisu: http://galantyna.pl/2013/12/wyluzowany-kurczak/#comments

 

 Przygotowanie farszu:

Grzyby umyć i moczyć godzinę a potem przez kolejną godzinę gotować. Odcedzić, ale wywaru nie wylewać, zostawić do polewania mięsa. Grzybki posiekać i podsmażyć na 30- 40 g masła. Na pozostałym maśle ok. 50-60 g zeszklić pokrojoną w kostkę cebulkę. Gdy cebulka będzie już złocista dodać bułkę tartą i ją przesmażyć (ok. 1 minuty). Wymieszać grzyby oraz bułkę i cebulę  z mięsem. Wbić jajko, doprawić do smaku solą, pieprzem i kozieradką a potem wymieszać jeszcze raz masę mięsną.

Ułożyć kurczaki na desce/blacie nałożyć farsz i zwinąć do środka nadmiar skóry. Związać sznurkiem spożywczym. Ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Stopić 20 g masła i nasmarować kurczaki. Wlać do naczynia żaroodpornego ok. 50- 75 ml wody. Piec w temperaturze 200 stopni przez około godzinę. Przez pierwsze 20-30 minut przykryte folią a następnie już bez folii. Od czasu do czasu otwierać piekarnik i polewać powstałym sosem   lub wywarem z grzybów.

Polecam – to jedno z moich ulubionych dań.

Kimchi – japoński przysmak

Galeria

W tej galerii znajduje się 5 zdjęć.

Miałam ochotę na coś z kuchni japońskiej… szukałam, szukałam…długo szukałam, bo kuchnia japońska jest mi po pierwsze obca, po drugie kojarzy mi się z glonami, których nie cierpię.  Po długich dywagacjach postanowiłam zrobić kimchi – kiszonkę z kapusty pekińskiej. Skorzystałam … Czytaj dalej

Kompot na letnie upały

Galeria

W tej galerii znajdują się 3 zdjęcia.

Od rana przyczepiła się do mnie piosenka Bajmu: Nie ma, nie ma wody na pustyni, a wielbłądy nie chcą dalej iść. Czołgać się już dłużej nie mam siły, o, jak bardzo, bardzo chce się pić… Ciekawe dlaczego? Żar leje się … Czytaj dalej

Grill – marynaty do drobiowych szaszłyków

Galeria

W tej galerii znajduje się 8 zdjęć.

To jakieś zrządzenie losu, że faceci lubią bawić się ogniem… wiem co mówię – moi bracie jako dzieci dość często usiłowali rozpalić ognisko za szafą albo pod stołem, „moja większa połowa” za hit swojego dzieciństwa uznaje lekturę szkolną pt. „Jak … Czytaj dalej

Śmietankowe babeczki z porzeczkami

Galeria

W tej galerii znajdują się 2 zdjęcia.

Miały być zwykłe, tradycyjne babeczki na mleku albo maślance, okazało się jednak,       że mleko „wyszło”, maślanka „wyszła”… a jest za to litr śmietany kremówki… tak więc nastąpiła modyfikacja przepisu – kremówka zastąpiła mleko oraz olej… bo po … Czytaj dalej

Dziś hot dogi

Galeria

W tej galerii znajduje się 5 zdjęć.

Gdzieś wyczytałam, że 23 lipca to Światowy Dzień Hot Doga więc zrobiłam hot dogi…    a potem sprawdziłam i okazało się, że taki dzień już był 4 lipca… dla moich zrobionych już hot dogów to i tak bez znaczenia. Pomysł … Czytaj dalej

Twarożek i biedroneczki

Galeria

W tej galerii znajdują się 3 zdjęcia.

Myślałam, że nie ma nikogo gorszego i bardziej kłopotliwego od amatora golonki na diecie… niestety gorszy jest amator golonki, który nie lubi białego sera. Jakbym miała małe dziecko w domu Dziś na śniadanko biały serek z biedroneczkami na łące w … Czytaj dalej

Skrzydełka na ostrzu noża

Galeria

W tej galerii znajdują się 2 zdjęcia.

Chciałam jakoś ładnie sfotografować skrzydełka… a one jak na złość okazywały się mało fotogeniczne. Skandal… tak mnie zdenerwowały, że zagroziłam im zjedzeniem, jeśli nie udostępnią swojego wizerunku… potem im obiecałam ciepłe miejsce na grillu i nietykalność osobistą. Wredna jestem obietnicy … Czytaj dalej